Blog

Praktyka

Las o poranku

Anna Budny 4 min czytania
Poranne słońce przebijające się między pniami drzew, mgła przy ziemi

Mieszkam na skraju lasu i przez długi czas nie doceniałam, jak bardzo las o siódmej rano różni się od tego samego lasu o siedemnastej. To nie jest ta sama przestrzeń o innej porze. To dwa różne miejsca.

Dlaczego akurat rano

Poranek robi z lasem cztery rzeczy naraz, a każda z nich osobno wystarczyłaby za powód, żeby wstać wcześniej.

Rano las jeszcze nie należy do nikogo. Można w nim być tak, jakby się było pierwszym człowiekiem, który tu przyszedł.

Dwadzieścia minut dla siebie

Nie musisz czekać na sesję ze mną, żeby spróbować. Jeśli masz w pobliżu jakikolwiek las, park albo choćby kępę starych drzew, wystarczy dwadzieścia minut i pięć prostych kroków.

  1. Wyjdź bez celu. Nie planuj trasy ani dystansu. Zostaw telefon w kieszeni, najlepiej wyciszony.
  2. Zwolnij o połowę. Serio, o połowę. Idź tak wolno, żeby aż poczuć się z tym niezręcznie. Ta niezręczność mija po kilku minutach.
  3. Policz pięć dźwięków. Zatrzymaj się i słuchaj, aż wyłowisz pięć różnych. Najdalszy zwykle znajdujesz na końcu.
  4. Dotknij trzech faktur. Kora sosny, kora brzozy, mech, liść, kamień. Zamknij przy tym oczy, choć na chwilę.
  5. Obejrzyj się przed wyjściem. Popatrz na miejsce, w którym byłeś, i zapamiętaj, jak wygląda. To zamyka praktykę.

Jedna zasada, która zmienia wszystko

Nie rób z tego zadania. Nie oceniaj, czy „dobrze ci poszło", nie porównuj z wczoraj, nie licz, ile dźwięków usłyszał ktoś inny. W momencie, w którym poranek w lesie staje się kolejnym punktem do odhaczenia, przestaje działać.

Co z tego zostaje

Nie chodzi o to, żeby po dwudziestu minutach poczuć wielkie olśnienie. Zwykle nic takiego się nie dzieje i to jest zupełnie w porządku.

Efekt widać później, w ciągu dnia: w tym, że łatwiej wracasz do jednej rzeczy naraz, że hałas mniej cię drażni, że wieczorem szybciej zasypiasz. Poranny las nie daje energii jak kawa. Raczej odejmuje szum, który i tak nosisz ze sobą przez cały dzień.

A jeśli masz w tygodniu tylko jedną taką możliwość, wybierz poranek. Nawet krótszy, nawet w środku miasta. Drzewa nie sprawdzają, ile masz czasu.

Anna Budny

Certyfikowana przewodniczka kąpieli leśnych Shinrin Yoku (kurs Shinrin Yoku Association zwieńczony pięciodniową praktyką w japońskim lesie nieopodal Nary) i trenerka IKIGAI. Podwójna filolożka po studiach podyplomowych z psychologii sportu. Mieszka na skraju lasu, w domu ze słomy i gliny. Prowadzi kąpiele leśne w prywatnym lesie pod Grodziskiem Mazowieckim.

Poranna kąpiel leśna

Najpiękniejsze sesje zaczynają się wcześnie. Jeśli chcesz spróbować lasu o poranku, napisz i umówmy termin.

Zapytaj o poranny termin

Czytaj dalej

Shinrin Yoku

Czym naprawdę jest Shinrin Yoku

Skąd wzięła się japońska praktyka i czym różni się od spaceru.

Nauka lasu

Fitoncydy: czym oddychamy w lesie

Drzewa wydzielają lotne substancje, którymi w lesie oddychamy.